Polski kitesurfer: przez wadliwy GPS poszukiwania trwały dłużej. Wytoczę proces

Dodano:
Jan Lisewski (fot. PAP/Piotr Pędziszewski)
Polski kitesurfer grozi krokami prawnymi firmie, która wypożyczyła mu lokalizator GPS. Jan Lisewski twierdzi, że urządzenie nie działało jak należy i przez to szukano go na Morzu Czerwonym aż dwie doby. Firma zapewnia: nadajnik jest sprawny, to podróżnik nie umiał go odpowiednio użyć.
42-letni gdańszczanin Jan Lisewski, 2 marca rano wystartował z  egipskiej El Gouny na desce kitesurfingowej z zamiarem przepłynięcia Morza Czerwonego, nie dotarł do brzegu Arabii Saudyjskiej. Jego poszukiwania trwały dwie doby.

ja, TVN 24, PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...